Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkoniespadacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkoniespadacze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

książkoniespadacze

Jak cudownie mieć okiełznane książki. Powolutku dochodzę w tym temacie do perfekcji :) Aż miło się patrzy na te poukładane kolorowe grzbieciki. A dodatkowo szczęśliwy ten, który może pozwolić sobie na książkoniespadacze. Patrzcie jaki mamy wybór:

króliczki ze strony www.apartmenttherapy.com:

łódź ze strony www.xaxor.com:


i do tego jeszcze mrożący krew w żyłach prestidigitator :)


głodna żyrafa?


a może pieski? www.rossi.pl:


zawsze można użyć czegoś bardziej skutecznego :) www.inthralld.com:


lub po prostu sił natury www.kootoomonster.blogspot.com:


do wyboru, do koloru :)

poniedziałek, 24 września 2012

książkoniespadacze, czyli bookendsy, albo podpórki

Ostatnio musiałam zmierzyć się ze spadającymi książkami, a wszystko za sprawą remontu i nowego zestawu półek. Niestety w Polsce trudno dostać ciekawe książkoniespadacze. Do wyboru są jedynie metalowe, bez wyrazu, lub wszystko to, co swego czasu zaserwowała nam Ikea. Polscy designerzy również nie podjęli jeszcze tematu i bazują na szwedzkim wyrobie. Dlatego na razie pozostaje mi cieszyć oko zawartością internetu i przemyśleć zamówienia z zagranicznych stron.

Na stronie curledupwithabook.wordpress.com odnalazłam odrobinę książkowych witaminek:


Bardzo ładnie się świeci, chociaż obawiam się, że zbyt kolorowa okładka mogłaby przyćmić nasze jabłuszko.
Jeśli natomiast macie sporo miejsca na półce możecie zorganizować sobie taki wachlarz ze strony trendsupdates.com:


Może stworzyć ciekawy wizualny efekt, tylko mam wrażenie, że nie można przesadzić z ich ilością.
Na stronie emorfes.com i jamielatendresse.com znalazłam guliwerowe akcenty książkowe. Odrobinę sensacyjne, bo przecież za chwilkę ma się stać coś złego (książka gigant atakuje!) i lekko atletyczne (książkę gigant powstrzymuje zwykły obywatel!), ale na prawdę ciekawe. Oby tylko nie zniknęły w ogromie książek:



Muszę powiedzieć, że ta surowa ściana idealnie się z nimi komponuje.
Na stronie trendhunter.com kolejna porcja literackich witaminek i zdecydowane orzeźwienie dla nudnych półek:


Chyba ten książkoniespadacz i jabłuszko na razie najbardziej do mnie przemawiają.
Znalazłam też coś romantycznego, chociaż muszę przyznać, że bez serduszek na końcach wyglądałoby zjawiskowo. Temat do przemyślenia:


Ten czerwony i serduszkowy książkoniespadacz znalazłam na stronie booksake.blogspot.com i po drobnych przeróbkach na pewno postawiłabym go na swojej półce.
Na koniec pokażę Wam jeszcze domek w domku, czyli jak wnieść kilka domów do naszego mieszkania. Znalezisko ze strony dornob.com:




i jak Wam się podoba dzisiejsza kolekcja?

wtorek, 17 lipca 2012

książkoniespadacze

:) książkoniespadacze! Że też wcześniej na to nie wpadłam! Poza książkotrzymaczami, kartkopamiętaczami i książkoterią są też książkoniespadacze! Idealne urządzenie, które utrzymuje porządek na półkach, a do tego może nieźle wzbogacić domową biblioteczkę, wizualnie oczywiście. Czasami używa się do tego samych książek, które poukładane jedna na drugiej zapobiegają katastrofie lawiny literackiej (oj, ile razy stałam, podtrzymując stertę książek i wołając: "pomocy!!!"). Jednak, gdy nie lubicie takiej konstrukcji, bo zaburza idealną płaskość woluminów to możecie wybierać pośród miliona różnych książkoniespadaczy.
Niniejszym przedstawiam Wam pierwszy ich zestaw:

zacznę od takich sobie zwierzaczkowych, które możecie zaproponować dzieciom:



a dla tych większych dzieci mam coś takiego:






jest też coś bardziej literkowego i muszę przyznać, że te najbardziej przypadły mi do gustu:



no i na koniec, coś, co możecie zrobić sami, z nieużywanych płyt winylowych:


i jak? Podoba się Wam?

oto źródła fotek: